Zajmujesz się marketingiem? Weź udział w moich warsztatach! Szczegóły
Alex - gość, który ma największe jaja na świecie! fot. Free Solo

Kultura Roma tyłka nie urywa, za to Free Solo trafia na listę moich ulubionych dokumentów

Bartek Matusiak 2019-03-04 21:30:12
Za nami Oscary. Sieć zalała fala opinii "ekspertów" i "znawców kina". Ogólnie rzecz biorąc ja mam od lat zasadę: czy to ekspert, czy nie - recenzje filmów, tudzież muzyki, traktuję z przymróżeniem oka. Dla mnie bowiem to cholernie idywidualna sprawa. Wyjątkiem od reguły mogą być jedynie recenzje nowych polskich komedii i filmów gangsterskich. O tak, tu nie ma znaczenia, czy recenzuje "ekspert", czy inny Tomasz Raczek - zazwyczaj opinia jest trafiona. Wracając jednak do naszych Oscarów... Cieszę się, że jest takie wydarzenie, bo dzięki niemu mam pełną listę filmów, z którymi trzeba się zmierzyć. Taka ściagawka. I tak, ja do tej pory zmierzyłem się z "Green Bookiem", "Zimną wojną", a w miniony weekend z "Romą" i "Free Solo". Wnioski? 

Roma w porównaniu do Zimnej wojny, to flaki z olejem...

Zacznę może od "Green Booka". W telegraficznym skrócie Filmweb tak streścił film: "Drobny cwaniaczek z Bronksu zostaje szoferem ekstrawaganckiego muzyka z wyższych sfer i razem wyruszają na wielotygodniowe tournée". Film mnie mocno zaskoczył. Pozytywnie. Absurdy niegdysiejszych Stanów Zjednoczonych, to niby temat już oklepany, ale... Peter Farrelly pokazał to perfekcyjnie. To na serio dobrze zrobiony, przyjemny film. Nie wspomnę o Viggo Mortensenie, którego rola powala. "Green Booka" obejrzałem dokładnie w sylwestrowy wieczór, w kinie. Kilka dni później rzuciłem sobie kolejne wyzwanie. Postanowiłem obejrzeć "Zimną wojnę". Mocno z tematem walczyłem, bo nasłuchałem się, że "to taka kolejna Ida". W końcu Pawlikowski. Ogólnie na temat "Idy" mam takie zdanie, że to film, w trakcie którego na luzie można pójsć na siusiu i - co istotne - po powrocie nadal jest ta sama scena... Kupiłem jednak dobre wino i włączyłem. Paczątek był trudny. Oj, bardzo trudny. Później już było tylko lepiej. Kot i Kuligowa (czyli Zula Lichoń i Wiktor Warski) zagrali nieźle. Jak to Kot i Kuligowa. Podobnie, jak w "Idzie" tempo jednak nie powalało. Nie pomagał czarno-biały obraz. Niemniej jednak "Zimna wojna", to piękna historia wielkiej i trudnej miłości dwojga ludzi, którzy nie potrafią być razem oraz jednocześnie żyć bez siebie. Ciekawa jest też podróż po Polsce, Berlinie, Jugosławii i Paryżu. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o "Romie", czyli historii Cleo, która pracuje jako służąca u pani Sofii (żona zapracowanego lekarza i matka czwórki dzieci). Akcja w żółwim tempie rozkręca się, kiedy od Sofii odchodzi mąż (znajduje sobie młodszą, zwinniejszą), a gosposia zachodzi w nieplanowaną ciążę, co - jak można się domyślić - zbliżą obie panie do siebie. Ale nie dosłownie. Spokojnie. Chodzi o emocjonalnie zbliżenie. Całość opowiedziana w nudny sposób. Szczerze, ale to szczerze uważam, że "Roma" vs "Zimna wojna" i wynik 3:0 to kompletne nieporozumienie! Sorry, z całym szacunkiem do super znawców z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, ale Cleo przy Zuli Lichoń i Wiktorze Warskim wypada blado... 

Free Solo to jeden z lepszych dokumentów, jaki ostatnio obejrzałem

W miniony weekend udało mi się obejrzeć nie tylko "Romę", ale także "Free Solo" w reżyserii Jimmiego China oraz Elizabeth Chai Vasarhelyi. To film o Alexie Honnoldzie, który postanowił dokonać niemożliwego i spełnić życiowe marzenie - wspiąć się na majestatyczny El Capitan w parku narodowym Yosemite. Rzecz jasna... bez zabepieczenia (hehe, brzmi wariacko panowie, prawda?)! Rewelacyjne ujęcia, niesamowite napięcie i ogólnie ciekawa historia. Jeśli zdecydujecie się obejrzeć film w gronie znajomych, to gwarantuję skrajne opinie. Jedni stwierdzą na bank, że Alex to straszny samolub (zapewne panie), drudzy zaś, że Alex to niewyobrażalnie zdeterminowany świr, dla którego najważniejszy jest cel, który sobie postawił (zapewne panowie). Ogólnie polecam ten film. A już szczególnie tym, którzy na widok gór mają miękkie nogi. 






Tagi:
#100cznia#adam bielecki#adam ringer#alice in chains#alicja jabłonowska#allegro#antoine griezmann#bartosz stawiarz#binge race#binge watching#biznes#bytów#casey neistat#chanel#chris cornell#cillian murphy#costa coffee#crowdfunding#customer experience#customer journey map#daniel goleman#danijel subašić#david hogg#dzieci#ec1#eddie vedder#edukacja#emma gonzales#facebook#fake influencer#firma#freshmail#gabriel macht#garbage designer#gdańsk#green caffe nero#grzegorz mogilewski#gucci#hare kryszna#hellen downie#house of cards#hugo lloris#ivan perišić#ivan rakitić#jakub cyran#janina bąk#janusz gołąb#jarosław kaczyński#jazz#kaszuby#kawa#kazimierz#kevin spacey#kraków#krzysiek zalewski#krzysztof gonciarz#książe harry#kuba łukaszewski#kupa#kylian mbappé#łódź#luka modrić#maciej lewiński#maciej orłoś#mapa podróży klienta#march for our lives#marketing#mateusz grzesiak#mediamarket24#meghan markle#minionki#nadir dendoune#nanga parbat#negocjacje#netflix#nirvana#ola bogusławska#opener festival#parkland#patricia gucci#patrick adams#patronite#patryk wojciechowski#paul pogba#paweł sala#peaky blinders#pearl jam#personal digital curator#pharrell williams#phi concept#pis#polandrock festival#postanowienia#radzka#rahim blak#rodo#rodzina#rysy#see bloggers#simplicity designer#social media#socjomania#soundgarden#soundrive fest#starbucks#start up#stefan tompson#steven knight#stuart diamond#swps#sylwester wardęga#synagoga izaaka#tata#tatry#teatr palladium#ted kaczynski#ted sarandos#tomek mackiewicz#tomek palak#trójmiasto#triangulacja#unskilledworker#w garniturach#whois#wojtek mazolewski#work life balance#wspinaczka#zakupy internetowe#zawody przyszłości#zdrowie#zuza skalska