Zajmujesz się marketingiem? Weź udział w moich warsztatach! Szczegóły
Prawie wpadłem pod stół, jak niewidomy kelner, po podaniu przystawki, pożegnał się słowami: Do zobaczenia!fot. facebook.com/pg/restauracjadifferent

Rodzina Wybrałem się na kolację w ciemności do DIFFERENT. Czy było warto?

Pan Matusiak 2019-06-14 22:16:54
Niedawno miałem urodziny i... dostałem całkiem fajny prezent od brata (i bratowej, która podobno regularnie czyta tego bloga). Był to voucher do restauracji DIFFERENT, która mieści się w warszawskim wieżowcu Millennium Plaza. Familia chyba czyta mi w myślach, bo już od jakiegoś czasu planowałem się wybrać do tejże restauracji. Obsługują w niej niewidomi kelnerzy!  

Rzecz jasna po otrzymaniu vouchera musiałem wejść na stronę i zabookować termin. Poszło w miarę zgrabnie, aczkolwiek było kilka niejasności związanych z samym voucherem. Mam nadzieję, że poprawią te babole na stronie. Miłym zaskoczeniem był telefon z restauracji w dniu rezerwacji. Otóż zadzwoniła pani i zapytała, czy zjawię się na kolacji. Grzecznie potwierdziłem, że i owszem. I że konkubina również ze mną się pojawi. Byliśmy sporo przed czasem, ale na parterze Millenium jest COSTA, więc... zimna lemoniada uratowała życie, bo na dworze (czy jak to mówią Krakusy - na polu) cholerny upał. Wracając do DIFFERENT... Restauracja mieści się na pierwszym piętrze. Nie można jednak do niej zajrzeć przez witrynę. Nie można też sobie tak po prostu wejść.  Trzeba zameldować się w recepcji. BTW... Tuż przed samą kolacją wychodzi niewidomy kelner i wita gości. Następnie tak zwanym wężykiem, za kelnerem goście idą w kierunku wejścia do restauracji. Tuż po chwili okazuje się, że... Faktycznie, czarno, jak w... Jak w restauracji, gdzie serwują kolację w ciemności! Kelner zaprowadza klientów do konkretnych stolików i wyjaśnia, że na stole jest dzbanek z wodą i kubki oraz... że można się częstować. Żartowniś! On dobrze bowiem wie, że to dla nas straszny dyskomfort, że już po chwili siedzenia mózg widzącej osoby szaleje i od tej chwili ma ona do dyspozycji wyłącznie zmysł dotyku, słuchu i smaku. Po dość długim oczekiwaniu ponownie do stolika przychodzi kelner i podaje przystawkę. I choć przy talerzu można "wyczuć" sztućce, to świadomie rezygnuje się z korzystania z nich. My tak zrobiliśmy. Tak podpowiadał nam zdrowy rozsądek. Tym sposobem zmysł dotyku szybko się wyostrzył i próbował przesłać komunikat do mózgu, cóż takiego znajduje się na talerzu. Do pomocy zgłosił się zmysł smaku. A ponieważ przystawka była pyszna - nastrój natychmiast się poprawił i złość na to długie oczekiwanie minęła. Niewidomy kelner (żartowniś, chyba Jacek) w tak zwanym międzyczasie zakomunikował, że będzie za chwilę danie główne. Szybko się domyśliliśmy, że miał na myśli zupę i drugie danie. A skoro zupa, to i.... łyżka musi pójść w ruch, bo inaczej to jak? Siorbanie? Poszło - ku naszemu zaskoczeniu - całkiem zgrabnie. W sensie z zupą, bo drugie danie znowu w łapki trzeba było chwycić. Kolację zwieńczył znakomity deser. Oczywiście zjedzony w kawałkach, z oblizaniem palców na końcu. Inaczej w DIFFERENT się po prostu nie da. Pocieszające jest to, że nikt tej uczty nie widzi. Uczty, którą - mówię szczerze - warto choć raz w życiu przeżyć. Poza tym, to ciekawa inspiracja! Po kolacji w DIFFERENT człowiek staje się wdzięczny, że ma wzrok. A docenia to szczególnie, kiedy już z restauracji wychodzi...

PS Przed wejście do DIFFERENT zostawia się wszystko to, co emituje światło, a więc zegarki i smartfony. Tym samym człowiek staje się niewolnikiem... rozmowy. Jakieś to trudne, cholera jasna! 

PS 2 Już niebawem wybieram się z konkubiną na kolację do SENSES - najlepszej polskiej restauracji, która od czterech lat jest nagradzana gwiazdką Michelin, więc to nie ostatnia recenzja kulinarna! 






Tagi:
#100cznia#adam bielecki#adam ringer#alice in chains#alicja jabłonowska#allegro#antoine griezmann#bartosz stawiarz#binge race#binge watching#biznes#bytów#casey neistat#chanel#chris cornell#cillian murphy#costa coffee#crowdfunding#customer experience#customer journey map#daniel goleman#danijel subašić#david hogg#dzieci#ec1#eddie vedder#edukacja#emma gonzales#facebook#fake influencer#firma#freshmail#gabriel macht#garbage designer#gdańsk#green caffe nero#grzegorz mogilewski#gucci#hare kryszna#hellen downie#house of cards#hugo lloris#ivan perišić#ivan rakitić#jakub cyran#Jamie oliver#janina bąk#janusz gołąb#jarosław kaczyński#jazz#kaszuby#kawa#kazimierz#kevin spacey#kraków#krzysiek zalewski#krzysztof gonciarz#książe harry#kuba łukaszewski#kupa#kylian mbappé#łódź#luka modrić#maciej lewiński#maciej orłoś#mapa podróży klienta#march for our lives#marketing#mateusz grzesiak#mediamarket24#meghan markle#minionki#morten lund#nadir dendoune#nanga parbat#negocjacje#netflix#nirvana#ola bogusławska#opener festival#parkland#patricia gucci#patrick adams#patronite#patryk wojciechowski#paul pogba#paweł sala#peaky blinders#pearl jam#personal digital curator#pharrell williams#phi concept#pis#polandrock festival#porn hub#postanowienia#radzka#rahim blak#ricky gervais#rodo#rodzina#rysy#see bloggers#simplicity designer#social media#socjomania#soundgarden#soundrive fest#starbucks#start up#stefan tompson#steven knight#stuart diamond#swps#sylwester wardęga#synagoga izaaka#tata#tatry#teatr palladium#ted kaczynski#ted sarandos#tomek mackiewicz#tomek palak#trójmiasto#triangulacja#unskilledworker#w garniturach#whois#wine taste#wojtek mazolewski#work life balance#wspinaczka#zakupy internetowe#zawody przyszłości#zdrowie#zuza skalska