Zajmujesz się marketingiem? Weź udział w moich warsztatach! Szczegóły
Już w zasadzie widok, który wcale nie dziwi...fot. Pan Matusiak

Codzienność Hulajnogi to wynalazek dla debili i powinni zabronić używania ich?

Pan Matusiak 2019-07-16 23:15:58
Zacznę od tego, iż jeżdżę od niedawna na hulajnodze. Uważam zatem, że mogę się pełnoprawnie wypowiadać na ten temat. A że jest gorący...  Będzie gorąco! Przy czym zaznaczam, że będę bluźnić stosunkowo mało. 

Z hulajnogami u mnie ostatnio tak, jak wówczas, kiedy miałem zostać tatą - wszędzie widziałem kobiety w ciąży. Dosłownie wszędzie! To był jakiś zmasowany atak ciężarnych na mój zmysł wzroku! Teraz jest dokładnie tak samo z hulajnogami. Gdzie się nie ruszę, wszyscy o nich gadają. I przeważnie opinie te są podobne, tj. z jednej strony hulajnogi zachwycają, z drugiej zaś - totalnie wkurwiają. A bo szybkie, a bo prawie niezauważalne, a bo tamto i sramto.  I tak słucham sobie i słucham tych wszystkich wywodów i dochodzę do wniosku, że... najwięcej na temat hulajnóg gadają Ci, którzy nigdy nie mieli okazji z nich korzystać! Niezły paradoks. A hulajnoga, to przecież znakomity środek lokomocji. Porusza się z prędkością do ok. 25 km na godzinę, można na niej przejechać ok. 30 km a ładowanie trwa 5 godzin. Świetna sprawa! Wbrew pozorom spora oszczędność. Przekonałem się o tym jadąc ostatnio do Krakowa. Skorzystałem z Intercity. W jednej ręce walizka, w drugiej hulajnoga. Na dworcu walizka na hulajnogę i... w drogę do hotelu (aczkolwiek ostrzegam, że ochrona dworca i Galerii Krakowskiej ściga hulajnogarzy i wlepia podobno mandaty). Oszczędność 15-20 zł. Następnego dnia już więcej przemieszczania się po Krakowie, więc obstawiam, że kolejne kilkadziesiąt złotych w kieszeni. No i na koniec krakowskiej wizyty powrót z hotelu na dworzec... Dodatkowe złotówki w kieszeni. Ale żeby nie było - hulajnogi nie do końca są takie wspaniałe! Też mają "wady"! Tak, wiem o tym, że można się na nich zabić (kilka dni temu udowodniła to Emily Hartridge, znana m.in. z YouTube'a, wjeżdżając hulajnogą wprost pod cieżarówkę), można się o nie potknąć i połamać, bo przecież porozrzucane są po całym mieście (na zdjęciu Rondo Waszyngtona). Wiem też, że nie brakuje idiotów, którzy pędzą hulajnogami chodnikiem między pieszymi z zawrotnymi prędkościami, a przy tym nie są wcale ostrożni. Ale... czy to wina hulajnóg? Nie! To wina wychowania. Ktoś tak nauczył życia w społeczeństwie tych, którzy szaleją jeżdżąc z zawrotną prędkością i tych, którzy rzucają hulajnogi, gdzie popadnie. Ja nie wyobrażam sobie, abym mógł nie szanować czyjejś własności, albo pędzić chodnikiem, jak pan życia i śmierci, a tym samym mieć totalnie w dupie innych ludzi. Zostałem jednak tak wychowany. I dodam, że nie jestem wyjątkiem od reguły. Wbrew pozorom, sporo osób, które przemieszcza się hulajnogą, to... normalni ludzi. To osoby, które tak jak ja dostrzegły w hulajnogach znakomity środek transportu po mieście. Błagam więc, aby nie generalizować tematu hulajnóg, jako wynalazku dla debili. Zachęcam przy tym do skorzystania. Tymczasem z niecierpliwością czekam na zmianę przepisów, które trochę uregulują temat hulajnóg, a raczej zasad korzystania z nich. Bo póki co hulajnoga = pieszy.  

PS A czy wiecie, że hulajnogi to biznes, który daje zarabiać nie tylko producentom? Na Allegro jest cała masa gadżetów do hulajnóg - od dodatkowych wsporników wyfrukowanych w technologii 3D, po zawieszki na zakupy i terby montowane do kierownicy. Mało tego! Można trochę grosza zarobić na ładowaniu hulajnóg! Na moje oko raczej zajęcie dla studentów, ale jednak. W każdym razie odważnych nie brakuje. Jak kogoś interesuje ten temat, to polecam filmik Daniela Grzyba:

 






Tagi:
#100cznia#adam bielecki#adam ringer#alice in chains#alicja jabłonowska#allegro#antoine griezmann#bartosz stawiarz#binge race#binge watching#biznes#bytów#casey neistat#chanel#chris cornell#cillian murphy#costa coffee#crowdfunding#customer experience#customer journey map#daniel goleman#danijel subašić#david hogg#dzieci#ec1#eddie vedder#edukacja#emma gonzales#facebook#fake influencer#firma#freshmail#gabriel macht#garbage designer#gdańsk#green caffe nero#grzegorz mogilewski#gucci#hare kryszna#hellen downie#hotel saltic#house of cards#hugo lloris#ivan perišić#ivan rakitić#jakub cyran#Jamie oliver#janina bąk#janusz gołąb#jarosław kaczyński#jazz#kaszuby#kawa#kazimierz#kevin spacey#kołobrzeg#kraków#krzysiek zalewski#krzysztof gonciarz#krzysztof wielicki#książe harry#kuba łukaszewski#kupa#kylian mbappé#łódź#luka modrić#maciej lewiński#maciej orłoś#mapa podróży klienta#march for our lives#marketing#mateusz grzesiak#mediamarket24#meghan markle#minionki#morten lund#nadir dendoune#nanga parbat#negocjacje#netflix#nirvana#ola bogusławska#opener festival#parkland#patricia gucci#patrick adams#patronite#patryk wojciechowski#paul pogba#paweł sala#peaky blinders#pearl jam#personal digital curator#pharrell williams#phi concept#pis#polandrock festival#porn hub#postanowienia#radzka#rahim blak#ricky gervais#rodo#rodzina#rysy#see bloggers#simplicity designer#social media#socjomania#soundgarden#soundrive fest#starbucks#start up#stefan tompson#steven knight#stuart diamond#swps#sylwester wardęga#synagoga izaaka#tata#tatry#teatr palladium#ted kaczynski#ted sarandos#tomek mackiewicz#tomek palak#trójmiasto#triangulacja#unskilledworker#w garniturach#whois#wine taste#wojtek mazolewski#work life balance#wspinaczka#zakopane#zakupy internetowe#zapiecek#zawody przyszłości#zdrowie#zuza skalska