Emma Gonzales nieustannie zachęca swoich rówieśników, aby wzięli sprawy w swoje ręce i tym samym, aby wzięli udział w wyborach uzupełniających, które odbędą się w listopadzie! fot. Getty Images
O TEJ DZIEWCZYNIE JEST TERAZ GŁOŚNO

Skończmy pisać na Facebooku, że PiS nas wydymał! Lepiej zacznijmy szukać polskiej Emmy Gonzales i wykorzystywać nasz potencjał!

Pan Matusiak 2018-07-23 15:56:18
Zakładając tego bloga nie sądziłem, że pojawi się na nim wpis na temat polityki. Dodam - poważny wpis na temat polityki. Mam bowiem bardzo liberalne poglądy, jestem otwarty na świat, a przy tym staram się szanować poglądy innych. Zostałem jednak trochę sprowokowany przez znajomych i ludzi, których obserwuję gdzieś tam w sieci, a którzy byli niezwykle aktywni i zarazem poirytowani w minony weekend. Wszystko za sprawą PiS. Otóż w piątek, 20 lipca Sejm głosami PiS po ekspresowym tempie prac legislacyjnych uchwalił przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Mówiąc prościej, PiS zlikwidował trójpodział władz, tzn. uznał - o zgrozo - że od tej pory to PiS jest pierwszą, drugą i trzecią władzą. Zmiana wywołała agresję. Choć słowo „agresja” to chyba trochę określenie na wyrost. Dlaczego? Bo to gówno warta agresja. Sprowadza się bowiem do wylewania żali na Facebooku, czy Twitterze. Żali, które żyją dokładnie tyle samo, ile wpisy w social mediach - chwilę.

Żebyście mnie bardziej zrozumieli, zacytuję przykładowe dwa wpisy. Pierwszy:

Mój "ulubiony" minister ziobro (…) powiedział dziś we Trójce, że mała ilość protestujących przed Sejmem (wiadomo przygotowali się na tłumy - barierki, ogromna ilość policji) jest dowodem na poparcie społeczne dla zmian. Więc pamiętaj Ty leniuchu, któremu się nie chce i Ty niezaangażowany w politykę i ty, którego to nie interesuje, że jesteś współtwórcą tych zmian, wspólnikiem Pana Ziobry, Kaczyńskiego i Piotrowicza. To do tych co uważają, że protesty nie dają żadnego skutku więc nie będą protestować. To mam dla was nowinę. Nie protestowali też daje skutki. Te skutki odczuje każdy z nas. Wcześniej czy później.

I drugi, ciut bardziej wymowny:

(…) dzisiaj, 20 lipca 2018 r., w dniu, w którym przestało istnieć w Polsce niezawisłe sądownictwo, gwarant naszych wolności. Myślę, że wkrótce ci, którzy jeszcze tego nie rozumieją, jeszcze są przekonani, że żyją w demokracji, wkrótce skonfrontują się z przemocowym, bezwzględnym państwem i jego partyjnymi funkcjonariuszami pokroju posła Piotrowicza, Terleckiego, posłanki Pawłowicz, ale wtedy już będzie za późno. W związku z tym proponuję wybrać się na ostatnie zagraniczne wakacje, tam gdzie Państwo macie ochotę, bo za kilka lat, być może, wczasy zagraniczne będą nagrodą dla wiernych i posłusznych i prawdopodobnie będzie to wizyta na Węgrzech, albo na Białorusi. Wydymali nas, Szanowni Państwo, a zajęło im to niecałe trzy lata. Za chwilę będziemy mieli tutaj miejscową, nieco przaśną, trochę pokraczną, polską wersję faszyzmu, z Żołnierzami Wyklętymi, Rydzykiem i hierarchią kościelną, która będzie nam zaglądała do sypialni, a za tęczowe barwy na T-shircie byle śmieć w patriotycznej odzieży będzie mógł napluć mi w twarz (…).

Powiem wam szczerze, że z jednej strony dobrze, że pojawiają się takie wpisy. Dobrze, że podejmowana jest dyskusja, ale… Czy to coś pomoże? No chyba nie. Żeby pokazać siłę, potrzebne są konkretne działania. Jakie? Mi od razu na myśl przychodzą wydarzenia, które działy się w Stanach po 14-tym lutym tego roku. Być może kojarzycie fakty. W Walentynki do szkoły w Parkland wszedł uzbrojony po uszy były uczeń i zastrzelił z zimną krwią 17 osób. W Stanach w sumie to nie nowość, bo takie masakry dzieją się bardzo często (co wyliczył bardzo dobrze „Washington Post” - ponad 150 od 1966 roku). Jednak tym razem wydarzyło się coś więcej. Młodzi ludzi zrozumieli, że - wbrew pozorom - nie muszą czekać na ruch dorosłych, którzy proszą bezskutecznie polityków o zaostrzenie prawa. Młodzi wzieli sprawy w swoje ręce. Jedna z ocalałych uczennic, Emma Gonzales uznała, że należy z politykami zacząć konkretnie rozmawiać, a raczej krzyczeć na nich. Wspólnie z kolegami i koleżankami zorganizowała „March for Our Lives”, dzięki czemu Emma zyskała szybko rozgłos. Pomogło jej w tym także przemówieniem (patrz nagranie z YouTube niżej) i liczne wypowiedzi w mediach. Emma za każdym razem nie owija w bawełnę. Zaatakowała też samego Donalda Trumpa. Oto wybrane jej słowa:

Politycy, którzy spędzają swój czas w pozłacanych domach oraz kongresowych fotelach, a są finansowani przez Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie, okłamują nas, że nie są w stanie nic zrobić. Chcą nam udowodnić, że bardziej rygorystyczne przepisy nie zmniejszą rozlewu krwi w naszym kraju . (…) Nie rozumiemy, dlaczego jest nam trudniej spotkać się z przyjaciółmi w weekend, niż kupić automatyczną lub półautomatyczną broń . (…) Być może dorośli przyzwyczaili się do powiedzenia "Jest, jak jest", ale skoro my się czegoś nauczyliśmy, a wy nie, to polegniecie. Jeśli nie zaczniecie nic robić, kolejni ludzie będą umierali . (…) Jeśli prezydent chce przyjść tu i powiedzieć mi prosto w twarz, że to była "straszna tragedia" (...) z chęcią zapytam go, ile pieniędzy przyjął od NRA. Ale ja to już wiem! 30 milionów dolarów. Jeśli podzielić to przez liczbę osób zabitych z broni palnej w 1,5 miesiąca 2018 r. to wychodzi 58 tys. dolarów. Tyle ci ludzie są dla ciebie warci Trump?!

Zobaczcie wystąpienie Emmy z 24 marca 2018 roku: 

 

I nie mam zamiaru dyskutować o tym, czy porównywanie masakry w Parkland do tego, co robi Kaczyński i jego "elita", jest dobre czy też złe. Ja chcę tylko uzmysłowić, że mechanizm działania jest tu ten sam. Do 14 lutego młodzi ludzie w stanach słyszeli po każdej masakrze od polityków, czy swoich rodziców, że "jest, jak jest" i nie da rady tego zmienić. Broń była, jest i będzie dostępna dla każdego. Dzięki Emmie i jej równie zdeterminowanym rówieśnikom udało się zmobilizować polityków do konkretnych działań i - co ważne - zyskać ich "szacunek", bo zobaczyli nagle, że mają do czynienia z potężną siłą - młodymi ludźmi, przyszłością kraju. Można zatem wypisywać eseje na Facebooku, publikować miliony tweetów na Twitterze, ale musi iść za tym konkretne działanie, bo inaczej dupa z tego. Podam kilka przykładów, które może rozbudzą waszą wyobraźnię:

  • ci młodzi ludzie z Parkland - na czele z Emmą - zachęcali i nadal nieustannie zachęcają swoich rówieśników do tego, aby wzięli udział w wyborach uzupełniających (mają się odbyć już niebawem, bo w listopadzie br.); cel jest jeden - usunąć z polityki jak najwięcej polityków wspieranych przez blokującą wszelkie reformy NRA,
  • 14 marca, czyli miesiąc po strzelaninie w Parkland, milion uczniów w całych Stanach wyszło z klas w prosteście nazwanym National School Walkout; popracie dla NRA, czyli partii popierającej sprzedaż broni, drastycznie spadło, ba, mało tego, wiele firm zerwało już z partią współpracę; na Florydzie, znanej przecież z bardzo liberalnego podejścia do tematu broni, z kolei zostały zmienione przepisy, które obecnie znacznie utrudniają pozyskanie broni, np. został podniesiony wiek niezbędny do jej uzyskania, a policja ma w końcu prawo odebrać broń osobom chorym psychicznie (serio, brzmi absurdalnie, ale to fakt),
  • kiedy jeden z kolegów Emmy, David Hogg (zaangażowany mocno w atak na polityków) nie został przyjęty przez żadną uczelnię, do której aplikował, wykorzystała to Laura Ingraham, konserwatywna komentatorka z telewizji Fox News; nie omieszkała skrytykować tego faktu na antenie, chcąc w ten sposób ośmieszyć Davida w oczach rówieśników, a tym samym osłabić jego autorytet; David poprosił zatem swoich followersów, by ci uderzyli w słabe ogniwo programu Laury - reklamodawców; bardzo szybko komentatorka Foxa straciła prawie wszystkich reklamodawców, a stacja wysłała ją na przymusowy urlop...

Dla mnie to dowód na to, że w młodych ludziach drzemie gigantyczna siła. Siła, kóra totalnie jest niewykorzystywana - a już na pewno nie w Polsce. Proponuję zatem zadać sobie pytanie: na co czekamy, aby wykorzystać ten swój potencjał? Na jakąś "masakrę"? Należałoby się przy okazji zastanowić, kto zostanie naszą Emmą Gonzales?






Tagi:
# jan belcl#100cznia#adam bielecki#adam ringer#alice in chains#alicja jabłonowska#allegro#andrzej szajewski#antoine griezmann#arnold schwarzenegger#art#bartosz pilitowski#bartosz stawiarz#binge race#binge watching#biznes#bnp paribas#bytów#casey neistat#chanel#chris cornell#cillian murphy#clubhouse#costa coffee#court watch#crowdfunding#customer experience#customer journey map#daniel goleman#danijel subašić#dave phinney#david hogg#demokracja#dzieci#ec1#eddie vedder#edukacja#emma gonzales#facebook#fake influencer#finn skarderud#firma#fitness#forks over knives#fran lebowitz#franciszek georgiew#freshmail#gabriel macht#gadające dredy#garbage designer#garnizon#gdańsk#green caffe nero#grzegorz mogilewski#grzybowo#gucci#hare kryszna#hellen downie#hotel saltic#house of cards#huel#hugo lloris#instagram#ivan perišić#ivan rakitić#jakub cyran#james wilks#Jamie oliver#janina bąk#janusz gołąb#jarosław kaczyński#jarosław kaczyński#jazz#julian hearn#kalifornia#kamil baj#kaszuby#kawa#kazimierz#kevin spacey#kołobrzeg#koronawirus#kraków#krzysiek zalewski#krzysztof gonciarz#krzysztof pakulec#krzysztof wielicki#książe harry#kuba łukaszewski#kupa#kylian mbappé#łódź#linkedin#luka modrić#lumix s5#maciej lewiński#maciej orłoś#mads mikkelsen#mapa podróży klienta#marcel woźniak#march for our lives#mariusz łodyga#marketing#martin scorsese#mateusz grzesiak#mediamarket24#meghan markle#michał toczyłowski#minionki#mirosław pietruszka#mokotów#morten lund#nadir dendoune#nanga parbat#negocjacje#netflix#nirvana#nova dolna#ola bogusławska#ola więcka#opener festival#orin swift#other art#parkland#patricia gucci#patrick adams#patronite#patrycja załuska#patryk wojciechowski#paul pogba#paweł sala#paweł sito#paweł tkaczyk#peaky blinders#pearl jam#personal digital curator#pharrell williams#phi concept#piotr kamecki#piotr smogór#pis#podenco#polandrock festival#porn hub#postanowienia#powstanie warszawskie#pszczelarium#quentin tarantino#radiospacja#radzka#rahim blak#ready_#ricky gervais#rodo#rodzina#rysy#saas#saltic bike academy#see bloggers#simplicity designer#social media#social tigers#socjomania#soundgarden#soundrive fest#starbucks#start up#stefan tompson#steven knight#strajk kobiet#strajk przedsiębiorców#stuart diamond#swps#sylwester wardęga#synagoga izaaka#sztuka#tata#tatry#teatr palladium#ted kaczynski#ted sarandos#the game changers#tomek mackiewicz#tomek palak#trójmiasto#triangulacja#twitter#unskilledworker#w garniturach#warszawa#whois#wilk z wall street#wine taste#wino#wojtek mazolewski#work life balance#wspinaczka#youtube#yuval noah harari #zakopane#zakupy internetowe#zapiecek#zarządzanie#zawody przyszłości#zbigniew martyka#zdrowie#zuza skalska